Pracowity poniedziałek
Dziś miałem wyjątkowo pracowity poniedziałek
Począwszy już od samego rana, kilkanaście minut męczyłem się z prasowaniem koszulki, która nie zechciała wyschnąć i musiałem ją potraktować żelazkiem. W pracy miałem dostawę towaru i do tego większość samochodu sama drobnica, więc miałem trochę noszenia, rozpakowywania i układania. Czas naprawdę zleciał w mgnieniu oka i nie miałem czasu śledzić olimpiady, a przecież w pracy trzeba przyznać, że jest na czym pooglądać - w końcu całą ściana w LCD.
Zaraz po pracy popędziłem na zakupy do centrum panelowego i wreszcie dokupiłem listwy przypodłogowe do moich nowiutkich panelów, a chwile później do Dekoratora po nowe drzwi. Remont małymi krokami, zbliża się do końca
, co mnie bardzo cieszy. Na zakończenie dnia przeniosłem, wszystkie modemy i routery na strych i teraz na całym parterze internet działa mi już tylko bezprzewodowo. Wreszcie pozbyłem sie tych wszystkich kabli ![]()

Dzisiaj podczas robienia zakupów w Kauflandzie spotkała mnie niemiła niespodzianka. Podczas płatności kartą płatniczą Pani kasjerka poinformowała mnie o odmowie autoryzacji. Jako, że nie miałem za wiele gotówki, stwierdziłem, że podejdę do bankomatu mieszczącego się w tym samym Kauflandzie i wypłacę gotówkę. Pani poinformowała mnie, że lepiej nie korzystać z tego bankomatu bo jest zepsuty i oszukuje. Bardzo się, zdziwiłem, bo bankomat jest nowy, stoi w sklepie od 3 tygodni i wypłacałem z niego wielokrotnie, a wchodząc do sklepu widziałem, że działa. Powiedziałem trudno, oddałem parę produktów i zapłaciłem klepakami, które uzbierałem z portfela. Przed wyjściem postanowiłem wypłacić nieco gotówki z bankomatu, który podobno nie działa. Bankomat wypłacił bez problemu, natomiast zdziwiła mnie kwota na saldzie. Była pomniejszona o kwotę, która podobno nie została autoryzowana. Poprosiłem Panią kierownik, żeby mi wytłumaczyła skąd mam blokadę na kwotę, która nie została zatwierdzona. Otrzymałem odpowiedź, że, cytuję


