Dzisiaj podczas robienia zakupów w Kauflandzie spotkała mnie niemiła niespodzianka. Podczas płatności kartą płatniczą Pani kasjerka poinformowała mnie o odmowie autoryzacji. Jako, że nie miałem za wiele gotówki, stwierdziłem, że podejdę do bankomatu mieszczącego się w tym samym Kauflandzie i wypłacę gotówkę. Pani poinformowała mnie, że lepiej nie korzystać z tego bankomatu bo jest zepsuty i oszukuje. Bardzo się, zdziwiłem, bo bankomat jest nowy, stoi w sklepie od 3 tygodni i wypłacałem z niego wielokrotnie, a wchodząc do sklepu widziałem, że działa. Powiedziałem trudno, oddałem parę produktów i zapłaciłem klepakami, które uzbierałem z portfela. Przed wyjściem postanowiłem wypłacić nieco gotówki z bankomatu, który podobno nie działa. Bankomat wypłacił bez problemu, natomiast zdziwiła mnie kwota na saldzie. Była pomniejszona o kwotę, która podobno nie została autoryzowana. Poprosiłem Panią kierownik, żeby mi wytłumaczyła skąd mam blokadę na kwotę, która nie została zatwierdzona. Otrzymałem odpowiedź, że, cytuję
Proszę, się nie martwić, Nam się to bardzo często zdarza,
że kwota jest zablokowana, a transakcja nie dojdzie do skutku.
Kwota wróci na rachunek w przeciągu tygodnia. Taki błąd naszego systemu.
Teraz muszę cierpliwie czekać czy kasa wpłynie na moje konto. A jeśliby mnie obciążyli to muszę złożyć reklamacje w Banku. Sklep nie ma mojego podpisu, więc transakcja nie doszła do skutku.

Zastanawia mnie teraz jedno - jeśli ktoś zrobiłby zakupy na dużą kwotę np. 3000 tys. i doszłoby do takiej sytuacji, a na koncie powiedzmy nie zostałoby mu już żadnych środków, to co wtedy??? Musiałby czekać tydzień czasu, żeby zrobić zakupy.
30 czerwiec 2008 |